Artystyczna fotografia ślubna i dzieci
Grzegorz Bychawski: gbbest@wa.onet.pl tel: 602 707 813
Grzegorz Bychawski: gbbest@wa.onet.pl tel: 602 707 813
Jak wybrać najlepszego fotografa na ślub?
To, czy w ogóle warto zawężać poszukiwania fotografa ślubnego do okolic naszego zamieszkania wymaga zastanowienia. Z jednej strony wybierając kogoś znacznie bardziej oddalonego narażamy się prawdopodobnie na większe koszty, a przede wszystkim na to, że przyjedzie zmęczony podróżą. Z drugiej strony, jeżeli zdjęcia takiego fotografa bardziej do nas przemawiają, być może warto zaryzykować. Z kolei nastawiając się na artystyczne fotografie ślubne i tak zapewne będziemy musieli odsiać osoby, które swoje zdjęcia tylko w ten sposób reklamują. Jest jednak spora szansa na to, że będzie ich mniej.
Co jest najważniejsze przy wyborze fotografa ślubnego? Z całą pewnością jego portfolio. Oczywiście nie ilość, tylko jakość. Szukamy fotografii, które do nas przemawiają, takich, które zapadają w pamięć, o których szczerze możemy powiedzieć, że są po prostu piękne. Chyba nie trzeba nikogo przekonywać, że to jest najważniejsze. W końcu ślub jest okazją tak wyjątkową i niepowtarzalną, że chcemy mieć z niej najpiękniejsze pamiątki. W tym też moim zdaniem tkwi ta magiczna siła fotografii, która pozwala utrwalić na zawsze nasze wspomnienia.
I tu właśnie przechodzimy do kolejnej, bardzo istotnej kwestii. Zatrzymanie „na zawsze” wcale nie jest takie proste. Po pierwsze, wystrzegałbym się ofert fotografów proponujących zdjęcia tylko w formie cyfrowej, na płycie. Po pierwsze, moim zdaniem oglądanie zdjęć wyłącznie na monitorze lub telewizorze, nie ma nawet części tego uroku, co wzięcie do ręki albumu z pięknie wydrukowanymi ślubnymi fotografiami. Taki album, to coś namacalnego, prawdziwa pamiątka, którą można dotknąć, zabrać ze sobą, pokazać każdemu i w każdych warunkach. To samo zresztą tyczy się fotografii dzieci, czy też każdej innej. Nie na darmo fotografie artystyczne prezentuje się i sprzedaje jako albumy i wydruki, a nie na monitorze i płycie CD.
Po drugie, zgadzając się na fotografie tylko na płycie, tak naprawdę kupujemy kota w worku. Bo ich wygląd w dużej mierze będzie zależał od tego, na czym będziemy je oglądali i od ustawień monitora, czy telewizora. I żaden fotograf nic na to nie poradzi. Co najwyżej powie, że u niego wyglądają świetnie. A co to za pamiątka, która ciągle wygląda inaczej?
Czyli definitywnie poszukujemy ofert zapewniających fotografie ślubne w wersji wydrukowanej, najlepiej już w albumie. Dostajemy wtedy produkt skończony, od A do Z, a jeżeli zaufaliśmy zmysłowi estetycznemu fotografa i zleciliśmy mu fotografowanie ślubu, to spokojnie możemy mu także zaufać w kwestii przygotowania albumu.

Copyright© 2009 Rodzinny Foto Art